... zmiana szablonu ...
... a zmiana szablonu nastąpiła bo? ...
... bo ten jest lepszy ...
... hahahahahahahahaha ...
ropuch 2006-07-17 00:34:24 skomentuj (4)
... bezsenność ...
... jest godzina 5.20 rano ... biZoN juz nie śpi, ostatnio często mi sie to zdarza, nie wiem dlaczego, trapi mnie bezsenność ... być może to przez jakieś problemy, nie mam zielonego pojęcia co sie ze mną dzieje, przeciez jest wszystko w porzadku ... no ale coz, bywa i tak ze o 5 rano wychodze na papieroska, robie sobie kawke i siedze i czekam az ktos wejdzie na gg czy cus, zeby mi sie nie nudzilo ... choc na nude ostatnio nie narzekam, czas zapierdalala niemiłosiernie i całe szczescie ... nie wiem co by tu wam jeszcze napisac ... dlatego skoncze tą notkę i obiecuje ze sie poprawie w pisaniu ... bede tutaj czesciej cos umieszczał a tymczasem ... pozdro ... Wioluś <3 ... :*:* ...
ropuch 2006-03-17 05:23:18 skomentuj (1)
... spontan ...
WITAM
no dzisioj mom totalne porycie, wiec postanowilch cos napisac, ogolnie u mnie nie jest zle, w doma spoko, w milosci jescze lepiej ;) ostatni tydzien tez nie byl najgorszy, za to dzisiejszy dzien byl przejebany, :D:D od godziny 6 do godziny 7,36 stolch na przystanQ przy mrozie -22*C i czekolch na autobus lini 130 :D ... jak juz zech do niego wloz to zech sie poczul jak sardynka w puszce, zgnieciony przez innych :D:D toż to gorzej niz wyjazd na mecz pilkarski był hehe ale dałem rade co nie, na rynQ w kochlowicach spedzilem 10 minut czekając na autobus lini 13 :] no i tak zajechalem na CKP (Centrum Kształcenia Praktycznego) TUNKLA buehehe ... oczywiscie tam nie ma ogrzewania no i na warsztacie bylo -18*C ale co to na nos :D:D ekipa remontowo w składzie biZon und Kaffa dała rade :D:D fakt poubierani jak na biegun polarny :D:D ale co tam, elegancko bylo, o godzinie 9.00 oznajmilch majstrowi ze albo nos pusci do dom bo w takich warunkach nie bydymy pracowac, albo puszczymy sie sami, no i co, majster jak zoboczyl poubieranego miśka jak Grizzli to sie wystraszyl i pado "chłopcy macie racje, tak nie idzie, idzcie do domu" ZNÓW WYGRANA :D:D biZoN pOwEr buehehe ... takze tydzien jak i dzien dzisiejszy moge zaliczyc do udanych :D:D a byłbym zapomniał "jebać stare omy w busach z tłustymi dupskami" :D:D:D:D ...
pozdro pozdro
3m cie siem
Wiola KC :*:*
ropuch 2006-01-23 20:13:46 skomentuj (2)
... do starego ...
Spoko, rob co chcesz, mów, co chcesz
Moje Zycie to nieustanny test jak na razie
Jadę na pełnym gazie, na pełnej piździe
A ty i twoi pazie pewnie nic nie słyszeliście o tym
Ploty to wasz narkotyk – zawiść
Nikt tego nie naprawi jak sam tego nie naprawisz
Nie potrafisz? To weź się naucz
Nie wyzywaj ludzi od pedałów - to budzi żałość!!
ropuch 2006-01-13 19:24:47 skomentuj (3)
sen
co mi sie ostatnio sniło ...
Sniło mi się, że poszedłem ze smieciami
Stali na dole naspidowani
ani nie patrzyłem na twrzę, wiesz jażę,
nie chcę kanałami chodzić po osiedlu,
jeden kojażę, że siedział w pierdlu
Jezus, kiedy słyszę moje nazwisko,
den drugi chce super lajta mojego to nogi zgina
za jego oczami człowieka nie ma
slina, adrenalina
ale iidee z tym kiblem
uznaję ich siłę
i udaję gnide przed bydłem
myslę: spokojnie, masz przewagę, wróć tam
jeden - nie wiedza, że ja to ja w zamku klucz złamał
mój but, klucz, jego łokieć, szyba
szłyszę jak wyzywa nie dorzyje jutra chyba
teraz alterantywa: spierdalać czy gadać,
gadać, 150% moge wam dać
cisza
200
175
200 i ciszej bo zrobię ci rzeznie
zajebiscie, skad ja kurwa wezmę
i wogóle co za bezsens
nie spię to godzimy wczesne
telefony do rodziny, jestem
Halo, jestem z twoim kuzynem, porzycz mi na czesne.
No tak, bez sciem, aha, no to dzięki,
nawet za siebie sama nie dałaby uciać reki
seta, te telefonuję
te kojażysz co się dzieje bo ja nie pojmuje
ej, brat wali mi sie swiat
tak, o ósmej po blokiem cały skład
osiedlowy wywiad uruchomił wszystkie kontakty
około jedenastej znałem pewne fakty
póznym popołudnie wiedziałem już kto ma draksa a kto broń
w końcu dotarłem do pewnej Magdy znasz ja?
Nie, mniejsza o to
mówię jej mam kłopot
i, że siedzę w gównie po tad
i czy wie czyja robota jest ten kwas
ona mi mówi daj mi czas
po chwili wraca, pod ten adres raz
jej facet wlazł ale szybko wylazł
wyniósł go na butach jekis jebany lowelas
jedę, jadę
stary jak wjedziesz na autostradę to wziołbys i Nadę
prawie dwa razy wypadek, w końcu patrz to chyba tu
chata jak ze snu i dojebane BMW
życ nie umierac, tylko że i co teraz
niewidzialna bariera
z nimi się nie zadziera
trzymaja łapę na sterach, maczaja palce w aferach
znikaja ludzie i to znikaja do zera
więc ja za chuj tam nie pójdę
chyba że masz bulteriera szybszego niż giwera
kumpel już mówił popieram
gdy nagle furtka drgnęł, chciałem krzyczeć nie strzelaj
widziałem znicze, no może cholera pobic się kamera
w oczach obficie pobiera obrazy nadzierajace
i życie przewija mi się i idzie zanczy sie płonie
upłynęła Andżela - córka miliardera, usmiechnęł się
i sponiewierała szofera
Andżela, która lubi relaks
która na zakupy wybiera się bez portela
którtko tak
stanał mi i kumplowi szybko pojechalismy za nia do ??????
co taka tam robi
ta tajne spotkanie
jeszcze dwie panie, że cisza na planie
nie?
no i ten jeleń czy Daniel
zaraz przez radio-węzeł dostanie wezwanie,
że taka to a taka beema jest w gorszym stanie
jestem sam, nie?
włacz rozumowanie
mam zadanie i czas na wykoanie
streszam się, chodzmy gdzies, chodzi o przetrwanie
chodzmy gdzies cos zjesc, gdzie jest tenie ale fajnie
ej, błagam cię
chcesz pokaże ci mieszkanie, miałem włamanie centralnie
wyryli mi piatek na scianie a ja nie wiem co jest grane
to prawda kochanie, boję się że cos się stanie
mi albo mojej mamie, to nie porwanie
i to nie bajer, chodzmy zanim przyjdzie ten frajer,
koniec bajek, wstała, ubrała ubranie
i wyszlismy, pojechalismy w jej koleżanek nissanie
jak na rajdzie wisły, chamowanie z pełnej pizdy
jak na ekspedycjach w IAO
wysiada Andzelika, chłopaki gwizdaja
po co ja ja tak własciwie tutaj
anioł w skórzanych butach, a jej facet to brutal
a więc schowaj fiuta nawet jeżeli się łasi
nawet przez chwilę nie mysl o tym , że mógłbys ugasić to ciało (ciało)
pasi czy nie? kutasi łbie
mało czasu zostało, własciwosci THC znaja ci co pala
ona mówi "halo tato"
a ja słyszę jego nie jej Nokii komunikator
i jak wentylator cały swiat wiruję
ona pyta jak się czuję
mówię co się czuje - strach się czuje
tak jak wszystko, uje
stachu się nie opisuje
i tak patrzę co robi a ona esa wystukuje
po dziesięciu minutach schiza
zbliża się beemica a w niej pies mu mordę lizał
jej szofer psi jak typek fajny ma dizajm
szafa dwa na dwa, dziary i dredy - analiza
na siedzeniu pasarzera mój kumpel się rozpierdziela
wychodza z jednej strony tamtych drzwi się nie otwiera
już teraz czesć Andżela, czesć Andżela
teraz finał jak polerunawera
poczuj klimat w stylu kina akcji jak Matrix
za ty ma dopiero tera się zaczyna to
smród po spalinach BMW jak ptak prosty jak drut
pojechalismy po skurwysyna
ja i tycey Andżelina i jej wielka zimna swinia
i jej dziewięcio milimetrowa sztuka dyplomacji
aha, jeszcze jedno jesli nie wiesz o co chodzi
chodzi o pieniadze albo dupę
wiedziec nie zaszkodzi
tak więc, winda parter, piętro czwarte
z buta zapukał, wszedł jep jep
złamanie otwarte, żygałem
do końca życia zapamietam jedno
-przestał go kopac kiedy pekło trzecie rzebro
płakałem, kiedy pisał swoja krwia na podłodze,
numer telefonu do zleceniodawcy
w drodze, myslałem tylko o tym żeby zasnać
misato, nocne życie, mocne przeżycie na własnosć
ropuch 2006-01-08 14:30:28 skomentuj (2)
:-) 2
Look into my heart,
you will find there´s nothing there to hide.
Take me as I am take my life.
I would give it all - I would sacrifice.
Don´t tell me
it´s not worth fighting for.
I can´t help it
there´s nothing I want more.
you know it´s true
everything I do I do it for you.
Wiola <3 dziękuje że jesteś :* :* ...
ropuch 2005-12-20 08:34:33 skomentuj (1)
...bezsens....
...nademną nieba bezkres...
...wokół mnie szary bezsens...
...powiedz, co to za miejsce?...
...ja swoją drogą ide...
...nie jestem betonowym androidem...
...doceniam każdy wdech...
...celebruje każdy wydech...
...każdy dzień...
...każdą noc...
...każde udeżenie bitu...
...przebłysk nadziei w kopcu termitów...
...babilon podzielił czas...
...sekundy na tarczy depczą na gas...
...sekundy gonią minuty...
...minuty godziny...
...dymią kominy...
...rośnie poczucie winy...
...dalej płyne...
...choć wody mętne...
...dalej biegne...
...choć szlaki kręte...
...prawa pierdolnięte....
...masy pochłonięte...
...tym co ponętne...
...babilon upadnie...
...to ewidentne...
...nademną nieba bezkres...
...wokół mnie szary bezsens...
...powiedz..co to za miejsce?...
...(...)...
...nie po to ręce mam by żyć w męce...
ropuch 2005-12-11 12:26:26 skomentuj (1)